Pod koniec XVI wieku zbrojna służba u boku władcy nierzadko otwierała przed szlachtą drogę do zaszczytów i majątku. W tym trudnym, lecz fascynującym okresie odnajdujemy ślad Stanisława Tyrańskiego. Jego nazwisko zostało uwiecznione w spisie oddziałów tak zwanej „armii nadwornej” z maja 1577 roku, będącej w istocie zaciężną gwardią króla Stefana Batorego. Formacja ta, sformowana przez nowo wybranego monarchę w pierwszych latach jego panowania, odegrała kluczową rolę w starciu z buntującym się przeciwko królowi Gdańskiem.
Bitwa pod Lubieszowem: Gwardia w AkcjiWspomniana armia przeszła chrzest bojowy w bitwie nad Jeziorem Lubieszowskim, do której doszło 17 kwietnia 1577 roku (nieopodal Tczewa). Gwardia nadworna, dowodzona przez znakomitych oficerów o ogromnym doświadczeniu (m.in. hetmana nadwornego Jana Zborowskiego), wsławiła się doskonałym wyszkoleniem. Składała się głównie ze świetnie zorganizowanej jazdy – przede wszystkim rodzącej się wtedy do nowej, ciężkozbrojnej formy husarii, ale też chorągwi kozackich oraz specjalnych oddziałów wsparcia piechoty, wyposażonych m.in. w hakownice na wózkach. W takich właśnie warunkach militarnych i operacyjnych działał Stanisław Tyrański.
Rota Piesza Andrzeja FirlejaJak wynika ze szczegółowego „Popisania żołnierzów wszystkich KJM jezdnych i pieszych” z 12 maja 1577 roku, Stanisław Tyrański służył w rocie pieszej pod dowództwem rotmistrza Andrzeja Firleja. Była to nowo sformowana jednostka, zorganizowana już po kwietniowej bitwie z siłami Gdańska, stanowiąca odpowiedź na zapotrzebowanie na oddziały oblężnicze. Piechota pod komendą Firleja dzieliła się na dziesiątki. Stanisław był jednym z żołnierzy przydzielonych do oddziału dziesiętnika (prawdopodobnie o nazwisku Robiński ).
Znaczenie Służby w PiechocieObecność przedstawiciela rodziny Tyrańskich w formacjach pieszych pod dowództwem tak wpływowego rotmistrza jak Andrzej Firlej – w tamtym czasie również kasztelana i starosty – to ciekawy przyczynek do historii rodu. Piechota, choć często ustępująca prestiżem jeździe husarskiej, w realiach wojny z ufortyfikowanym Gdańskiem stała się formacją absolutnie kluczową. Król Batory niezwykle cenił żołnierzy zdolnych do prowadzenia trudnych prac oblężniczych, co nadaje służbie Stanisława szczególną wagę w kontekście ówczesnej myśli wojskowej. Służba ta nierzadko wiązała się z perspektywą dalszej kariery wojskowej, chociażby w nadchodzących wkrótce trudnych kampaniach moskiewskich.